Biszkopt z galaretką

Na życzenie Syna upiekłam biszkopt z galaretką. Tak jak lubi ON
Dużo biszkoptu i galaretka, i nic więcej - przysmak dzieciństwa, zawsze kiedy świeci słońce, kiedy jest jakaś uroczystość, kiedy ma się ochotę na coś bardzo prostego, banalnego, pospolitego. Kiedy trzeba nam odrobinę słońca w pochmurny dzień, odrobinę ciepła w dzień mroźny i potwierdzenia, że zdrowe - domowe  jest lepsze od popularnego, sztucznego smaku słodyczy. 

Biszkopt


- 5 jajek
- 3/4  szklanki cukru
- 1 szklanka mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli 


Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodać cukier i żółtka. Ubijać jeszcze przez chwilę do połączenia. Do masy jajecznej stopniowo dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszać . Wymieszaną masę przelać do wyłożonej papierem do pieczenia blachy. U mnie 24x32 cm
Piec w 180 st. przez ok. 35 minut do zrumienienia.



Na ostudzony biszkopt wyłożyłam cieniutką warstwę ubitej śmietany, przygotowanej z 330 ml śmietanki 30% z cukrem pudrem. Na to wylałam  2 galaretki malinowe rozpuszczone w 600 ml gorącej wody i włożyłam całe ciasto do lodówki.

Podwieczorek był pyszny ;))



5 komentarzy:

  1. o jak ja bardzo lubię takie ciacho

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie ciasto, śliczne te płatki :)
    Chciałabym zaprosić Cię do zabawy: http://oludita.blogspot.com/2014/02/wyroznienie-liebster-blog.html mam nadzięję, że się przyłączysz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. moje ulubione i jeszcze te gwiazdeczki mniam :) bardzo lubię ciasta typu sam biszkopt z galaretką ;}

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czekoladowy zawrót głowy , Blogger