Tarta karmelowo-orzechowa

Na  tartę zaczęłam mieć ochotę, kiedy zajrzałam tutaj
Wytworzenie własnego karmelu, sprawiło mi ogromną przyjemność. 
Tarty to ulubiona kategoria moje córki, tak więc specjalnie dla niej, z dużą ilością orzechów włoskich, aby mózg pracował dobrze, i szczypta karmelu, aby samopoczucie było wspaniałe. 
Jest mega orzechowa - domowy karmel jeszcze bardziej potęguje ten smak.




kruchy spód
80 g orzechów włoskich 
200 g mąki 
80 g zimnego masła 
1 jajko 
40 g cukru
Orzechy  mielimy. Mieszamy z mąką i cukrem. Dodajemy masło i siekamy do połączenia się. Wbijamy jajko i szybko zagniatamy ciasto. Zawijamy je w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 min.
Schłodzonym ciastem wykładamy formę do tarty  lub tortownicę  i nakłuwamy widelcem.  Pieczemy przez 25 minut.  Studzimy całkowicie.


masa karmelowa
120 g cukru
2 łyżki masła 
150 - 200ml śmietanki 30% 
Cukier wsypujemy na suchą patelnię i potrząsamy nią, żeby równomiernie pokrył powierzchnie. Stawiamy na średnim ogniu i czekamy 2-3 minuty, aż cukier zacznie się karmelizować. Gdy cukier będzie już płynny i uzyska piękny bursztynowy kolor, dodajemy masło i wlewamy porcjami  śmietanę. Dokładnie mieszamy, aż wszystko się połączy.   Karmel  po wystygnięciu  zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia i  czekamy kilka minut aż karmel zacznie tężeć. Sos karmelowy wykładamy na wystudzony spód.   Garść orzechów i słonecznika siekamy na niezbyt małe kawałki i posypujemy tartę. Przed podaniem schładzamy w lodówce.


Smacznego ;)

4 komentarze:

  1. Uwielbiam wszystko, co orzechowe, a ta tarta wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MOja rodzina też przepadła, ostatni kawałek dzielę na troje ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Czekoladowy zawrót głowy , Blogger