Faworki - chrust

Przepisów na faworki jest mnóstwo, ja dziś spróbowałam tego najprostszego :) 
Są pyszne, chrupiące, rozpływające się w ustach. 
Zapraszam;)


270 g mąki pszennej
3 żółtka
1 łyżka ekstraktu waniliowego (lub spirytusu)
1/2 szklanki śmietany
1 op. cukru waniliowego
szczypta soli
tłuszcz do smażenia (olej rzepakowy, smalec lub olej kokosowy)
cukier puder do posypania
Mąkę przesiewamy przez sitko, dodajemy żółtka, ekstrakt,cukier wan., śmietanę i sól. Wyrabiamy ciasto (powinno być gładkie i elastyczne). Przekładamy do torebki foliowej i zostawiamy na 30 minut żeby ciasto odpoczęło (w temperaturze pokojowej).

Wałkujemy bardzo cieniutko, kroimy na paski, w środku każdego robimy przecięcię wzdłuż dłuższego boku.
Przez to przecięcie przekładamy jeden koniec, tak aby powstała nam falbanka. 
Smażymy w głębokim tłuszczu rozgrzanym do temperatury 175 C.
Smażymy z dwóch stron do zarumienienia. Po usmażeniu przekładamy na ręcznik papierowy.
Osuszone faworki posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego

3 komentarze:

Copyright © 2016 Czekoladowy zawrót głowy , Blogger